Współcześnie
w telewizji polskiej można zauważyć powrót seriali
wyprodukowanych w okresie PRL-u. Te znane szerokiej publiczności
utwory różnią się tematyką i konwencjami od seriali ukazujących
życie polaków w okresie II Wojny (Czterej pancerni, Stawka
większa niż życie) do bardziej nowoczesnych opiewających
dzieje kraju powojennego, będącego w odbudowie (Dom, Alternatywy 4,
Czterdziestolatek). Mimo zmian społeczno-kulturowych, które miały
miejsce po roku 1989 utwory te wciąż cieszą się popularnością
wśród dzisiejszych telewidzów. Obraz świata zawarty w nich
nierzadko przywodzi na myśl wspomnienia minionych lat, a dla tych,
którzy nie mogą ich pamiętać stanowi bazę wiedzy „historycznej”.
Seriale
telewizyjne pokazują rzeczywistość społeczną. W okresie PRL-u
szczególnie widać pewne uwypuklenie ról przyjętych powszechnie
dla kobiet i mężczyzn a nawet ich przemianę. Realia systemowe,
szczególnie, podział pracy wpłynął na wizerunek kobiety
odważnej, wykraczającej poza swoje „kobiece” miejsce, coraz
częściej dopasowującej się do męskich wymagań. Wizerunek
kobiety-pracownicy stał się nie tylko powszechny ale i prawdziwy.
Serial
Czterdziestolatek jest reprezentatywnym przykładem i także jest
bogaty w galerię postaci kobiecych okresu PRL-u. W tej krótkiej
notce zwrócimy uwagę właśnie w jego kierunku i postaramy się
pokazać kwestię płci kulturowej. Czy zaprezentowane wizerunki
kobiet przetrwały w dzisiejszym świecie?
Oglądając serial (wybrane odcinki) można spostrzec dwa typy
kobiecości. Jeden, nastawiony na rodzinę, spełniający tradycyjne
wartości narzucone kobiecie w systemie patryjarchalnym. Żona
tytułowego 40-latka (Anna Seniuk), jest gospodynią, opiekuje się
ogniskiem domowym, wychowuje dzieci, stanowi wsparcie dla męża,
jest wrażliwa i emocjonalna. Jednocześnie spełniając tak ważną
rolę pragnie czegoś więcej, dla siebie. Samorozwój i
samorealizacja są ważnym dla niej aspektem, toteż czytuje
specjalistyczne podręczniki inżynierskie pod nie obecność
małżonka. Podsumowując to kobieta uwikłana w pewną sprzeczność.
Realizuje stereotyp i zarazem próbuje go obalić, podejmując
dodatkowe kroki w osiąganiu osobistych celów, które de facto nie
mogą zostać spełnione.
Całkiem
odmiennym typem jest tzw: kobieta pracująca, wyzwolona spod jarzma
stereotypu i konwencjonalnego postrzegania przez resztę
społeczności. Podejmuje pracę w najszerszym jej rozumieniu.
Najmuje się do przeróżnych zadań często do bardzo odległych od
siebie profesji. Sama wypowiada się, że pracuje nie z przymusu lecz
z przekonania, realizuje „styl bycia”, który sobie obrała. Co
więcej jest kobietą biegle oczytaną, wszechstronnie wykształconą,
zna Kanta i Pascala; kieruje się w życiu wiedzą. Jej relacje z
pozostałymi bohaterami są zawsze jednakowe i wręcz jednostronne.
Irena Kwaiatkowska ma rację. Kobieta pracująca wie i wiedzą się
dzieli, uczy pomaga, wspiera, służy radą. Jest bardziej dla innych
niż dla siebie, nie posiada rodziny i nawet nie myśli o niej.
Nie
tylko mentalność kobiet w tym serialu jest kluczowa. Kobiecość z
natury, objawia się przez wygląd zewnętrzny i także tutaj jest to
element charakterystyczny. Żona inżyniera Kawrowskiego posiada
atrybuty kobiecości w postaci ubioru, biżuterii makijażu. Kobieta
pracy przyjmuje kostium zależny od wymagań służbowych. Kiedy
zajęcie pozwala na wybór stroju kobiety, przyjmuje ale równie
dobrze kiedy praca wymaga założenia męskiego uniformu, nie stanowi
to przeszkody. Kobieta, która żadnej pracy się nie boi, musi
wyzbyć się cząstki kobiecości na rzecz świata męskiego, toteż
musi się do mężczyzn upodobnić.
Postawione
wyżej pytanie odnosi się do tekstu Spigel, która mówi o wpływie
serialowych wizerunków na wizerunki rzeczywiste. Inaczej, obraz
kobiet zawarty w PRL-owskim serialu jest pewnym źródłem
współczesnych wyobrażeń na temat minionej kobiecości. Serial
kreujący postaci żeńskie tak a nie inaczej, wpływa na wiedzę i
często jest punktem odniesienia w porównaniu pokoleniowym („wtedy
to było tak, a teraz...”). Jak sądzimy bodźce płynące z
seriali polskich tamtych lat przetrwały i mają się dobrze „żyjąc”
wśród różnorakich popkulturowych konstruktów, począwszy od
plakatów a skończywszy na reklamach telewizyjnych. Ale przede
wszystkim wizerunek kobiecości PRL-u żyje w samych kobietach.
reklama z 2009 roku nawiązująca do serialu kobieta pracująca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz